poniedziałek, 10 lutego 2014

Tiramisu

Uwielbiam deser Tiramisu zawsze kiedy jestem w kawiarni, a jest w menu to go zamawiam.
Więc stwierdziłam, że czas najwyższy przygotować go samemu w domu. W związku z tym,
że miniony weekend był "gościnny" uznał, że teraz jest odpowiedni moment na ten pierwszy raz przyrządzenie owego deseru :)
Przepisów na Tiramisu nie jest wiele ale jednak każdy się różni. Wybrałam ten, który odpowiadał mi najlepiej i zmodyfikowałam do moich kubków smakowych :)
Z podanego przepisu wychodzi 10 porcji czyli w moim przypadku 10 kieliszków do martini :)



Przepis:
500g serka Mascarpone
6 żółtek
8 łyżek cukru pudru
1 szklanka mocnej kawy
6 łyżek likieru amaretto - musi być amaretto próbowałam z wódka orzechówką i nie ma właściwego smaku :(
4 łyżki kakao

Przyrządzić 1 szklankę mocnej kawy i pozostawić do wystygnięcia.
W suchej misce utrzeć mikserem żółtka z cukrem (blenderem ucierałam ok.20min) tak aby powstała puszysta, jednolita, gładka masa. Do masy dodawać powoli serek mascarpone i cały czas powoli miksować.
Do ostudzonej kawy dodać likier  i namoczyć w tym biszkopty. Biszkopty maja być mokre ale nie cieknące:) Do wybranego naczynia (w moim przypadku kieliszki do martini) układać warstwami namoczone biszkopty, masa z żółtek i mascarpone, znów biszkopty
i masa . U mnie grubsza warstwa była z serka mniejsza z biszkoptów - tak lubię:)
Deser włożyć do lodówki na minimum 3 h. Przed podaniem posypać kakao.
Smacznego :)


wtorek, 4 lutego 2014

Początki blogowania :)


Witam wszystkich na moim blogu, który został stworzony do udokumentowania dnia codziennego i wszystkich wspaniałych chwil
z nim związanych. Jak już pisałam w zakładce "O mnie" do stworzenia bloga zainspirowała mnie moja 3 miesięczna córeczka, której pojawienie się zmieniło moje życie - pewnie większości kobiet ma podobne odczucia, które po raz pierwszy zostały mamą   :)
Przed ciążą byłam kobietą pracującą dużo za dużo :)
przed samym rozwiązaniem byłam już na L4 - ogarnęła mnie nuda i nostalgia co tu robić .....
gotować nie potrafię:(,
perfekcyjną panią domu , która codziennie szoruje okna i płytki w  łazience
nie jestem :(- a szkoda,
śpiewać nie potrafię
hm....
to co potrafię ...
może bym coś stworzyła , zrobiła własnoręcznie , uszyła ...
spróbuję
może mnie maszyna nie zje :)
i tak na pożyczonej maszynie od koleżanki - tutaj bardzo dziękuję Kasi za użyczenie maszyny :)
uszyłam swoje pierwsze eko torby :)
potem koszyki materiałowe,
literki "Wiki" - na cześć mojej córeczki :),
organizer do łóżeczka, ozdoby szmaciane na choinkę
I tym oto sposobem pod choinkę dostałam od męża ...uwaga...maszynę :) :) :)
zaczęłam przeglądać różne blogi o szyciu, wystroju wnętrz i tak mnie to wszystko wciągnęło,
że zamarzyłam  mieć własny blog :)
dlatego  tworzę swój pierwszy blog , na którym będę się chciała podzielić rzeczami , które pewnie wielkim trudem uda mi się stworzyć .
Takie moje Wielkie Małe Rzeczy
Ależ się rozpisałam :)
pozdrawiam wszystkich
M&M